wtorek, 10 lipca 2012

232. Francja - Paryż

Ten post nie będzie w ogóle opisowy. Chcę jedynie zaprezentować kartki, które dziś otrzymałam, a pisanie o nich wydaje mi się zbędne. Z trudem muszę pogodzić się z myślą, iż gdyby nie splot okoliczności, nie musiałabym kartek dostać, a sama bym je tam, na miejscu, kupiła. Ale cóż, musi się trudno i trzeba żyć dalej, a do Paryża i tak pojadę ;)
Muszę jeszcze dodać, że skaner zmasakrował mi kartki - zmienił kolory i poprzekręcał. Na żywo są o wiele piękniejsze.











231. Hongkong


Przepiękna kartka z wymiany :)
Hongkong to obszar stanowiący Specjalny Okręg Administracyjny Chin. Jego powierzchnia wynosi ponad tysiąc kilometrów kwadratowych, a liczba ludności to aż siedem milionów. Po pierwszej wojnie opiumowej (1839-42) Hongkong stał się kolonią Imperium Brytyjskiego. W kolejnych latach obszar powiększył się o półwysep Koulun oraz Nowe Terytoria. W trakcie wojny na Pacyfiku opisywane ziemie były okupowane przez Japonię, ale po 1945 roku kontrola nad Hongkongiem ponownie przeszła na Wielką Brytanię i trwała do 1997 roku, kiedy terytorium zostało objęte przez Chiny. 
Okres kolonialny często opisywany jest jako czas, kiedy Wschód spotyka się z Zachodem. Cywilizacja zachodnia miała duży wpływ na rozwój terytorium (150 lat panowania Brytyjczyków zrobiło swoje), a przykładem tegoż był podobny system edukacyjny, aż do jego reformy w 2009 roku.

Kareen, thank you! :)

230. Niemcy - Titisee


 Tę piękną kartkę dostałam od Antonii. Przedstawia jezioro; Titisee w Niemczech. Dokładniej; jest ono położone w Schwarzwaldzie w landzie Badenia-Wirtembergia. Jego powierzchnia wynosi 1,3 kilometra kwadratowego. Nazwa jeziora pochodzi, jak powiadają, od imienia rzymskiego cesarza, Tytusa Flawiusza.


229. Kolumbia - Quibdo


Kartka przyleciała do mnie z Kolumbii, a dokładnie z miasta Quibdo. Położone jest ono nad rzeką Atrato w zachodniej części kraju. Liczba mieszkańców wynosi 160 tysięcy. W czasach prehistorycznych obszar w okolicach współczesnego miasta, który porastały lasy deszczowe, służył jako granica między Andami a resztą Ameryki Południowej. Do XIX wieku zainteresowanie tym regionem nie było znaczące; brak zainteresowania potencjalnych kolonizatorów wynikał z panującego klimatu (bardzo mokro i bardzo gorąco; prostownicę można od razu wyrzucić ;)) oraz ataków wrogich plemion. Dopiero wspomniany wiek XIX przyniósł początki próbom zagospodarowania terenu. Wiązało się to z poszukiwaniem alternatywnej trasy wobec Cieśniny Magellana między Atlantykiem a Oceanem Spokojnym. Niebagatelne znaczenie dla rozwoju regionu stało się odkrycie złóż złota i platyny w okolicach rzeki Atrato.

Na kartce można zobaczyć przedstawienie festiwalu, który ma miejsce w Quibdo, a mianowicie wielkiej fety San Pacho. Jest ona poświęcona patronowi miasta - świętemu Franciszkowi z Asyżu - i jest połączeniem między religią chrześcijańską a tradycyjnym korzeniom regionu. Zabawa trwa 20 dni i rozpoczyna się 20 października. W trakcie trwania imprezy ulice udekorowane są flagami, a po mieście organizowana jest wielka parada przebranych grup, którzy niosą wokół miasta figurę świętego.

228. Włochy - Wenecja


Kartkę dostałam od Ineso :) Przedstawia, jak nietrudno się domyślić (nawet nie patrząc na tytuł), Wenecję. O samym mieście pisałam w innym poście (KLIK!), a w tej wiadomości chciałabym napisać coś więcej o powodziach ze względu na to, iż kartka przedstawia tego rodzaju klęskę, która nawiedziła miasto w 1960 roku.
Powodzie w Wenecji nie są niczym nowym, a Wenecjanie są nimi poszkodowani od ponad tysiąca lat - najstarsza wzmianka o zalaniu miasta pochodzi z 527 roku. Ówcześni nazwali kataklizm acqua alta - "wysoką wodą". Podczas największych powodzi woda dochodzi nawet do półtora metra; zdarzyło się tak w 1240 roku i dwadzieścia osiem lat później. W czasie tak wielkiej klęski woda w najniżej położonym punkcie w mieście, na placu świętego Marka, sięga pół metra wysokości. 
Laguna wenecka osiada w tempie 10 cm na sto lat. To powoduje, iż Wenecjanie zmuszeni są podwyższać chodniki oraz umacniać wyspy. W ciągu ostatniego wieku Wenecja zatapiana była o wiele częściej w porównaniu z poprzednimi stuleciami, gdyż doszedł kolejny czynnik: podnoszenie się wód oceanu. I tak: sto lat temu syreny alarmowe ostrzegały przed powodzią średnio dziesięć razy w roku, a w ciągu ostatnich dwóch dekad odzywały się one w sumie sześćdziesiąt razy. 
Okres wzmożonego podnoszenia się wody rozpoczyna się w październiku, a osiąga szczyt w listopadzie i grudniu. Adriatyk uspokaja się dopiero na wiosnę.