niedziela, 10 czerwca 2012

227. Czarnogóra - Kotor


Kotor to miasto portowe Czarnogóry nad Zatoką Kotorską. Teren otoczony jest od trzech stron przez góry, a charakter tego miejsca ma cechy fiordów norweskich i jest nazywany czasem najdalej wysuniętym na południe fiordem europejskim. 

Gdy rozpoczniemy od historii terenu, mogę napisać, iż w miejscu Kotoru Grecy wznieśli osadę, którą nazwali Akurionem. Rzymianie, kolejni władcy terytorium, zmienili nazwę na Acruvium. Kolejnym imieniem miasta była Cathara, która najbardziej przypomina obecne nazewnictwo, natomiast w obecnej nazwie, słowie Kotor, da się zauważyć już słowiańskie wpływy. Jeżeli wrócimy do władców miasta, to następnie było ono opanowane przez Bizancjum, Wenecję, a następnie Austrię. Później były to Austro-Węgry, Jugosławia, Serbia i Czarnogóra, a od 2006 roku Kotor jest już zapisany jako część samodzielnej Czarnogóry. Historię załatwiłam, przejdźmy do walorów turystycznych.

Wszystkie budynki Kotoru położone są wzdłuż wąskich, malowniczych uliczek, które otoczone są średniowiecznymi murami obronnymi. Dzięki zachowaniu do dziś murów miasto jest, podobnie jak chorwacki Dubrownik, wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Stało się to w 1979 roku.
Jednym z zabytków miasta jest prezentowana na pocztówce cerkiew św. Łukasza, która została zbudowana w 1195 roku. Początkowo była ona świątynią katolicką, lecz przemianowano ją później na kościół prawosławny. 

Z ciekawostek na temat Kotoru mogę wspomnieć, iż tutaj znajdowała się szkoła morska, w której narysowano pierwszą mapę Morza Adriatyckiego. Oprócz tego w mieście w lutym odbywa się karnawał, podczas którego przez ulice przechodzi barwny korowód, a zgromadzeni na koniec zabawy podpalają "kukłę karnawału", która ma symbolizować zeszłoroczne zło.

Kartkę dostałam prywatnie od Justyny :) Niestety nie ma na niej znaczka, gdyż została ona wysłana już w Polsce. Ale mimo tego bardzo się cieszę, Czarnogóra nie jest częstym krajem na postcrossingu :)

piątek, 8 czerwca 2012

Hiszpania - Majorka


I na blogu momentalnie zrobiło się wakacyjnie! 
Majorka jest największą wyspą w archipelagu Balearów, a stolicą jej jest Palma de Mallorca. Same Baleary były podbite przez Fenicjan około 1000 lat przed naszą erą, a następnie zastąpili ich Grecy, którym archipelag zawdzięcza nazwę. Nazwa archipelagu pochodzi od słowa ballein, które oznacza "strzelać z procy", bowiem stąd pochodzili procarze uczestniczący w wojnach punickich. Następnie nad wyspami panowali Wandalowie, Wizygoci, Arabowie... I na tym rotacja się nie kończyła, ale może koniec z historią, czas na relaks!

W samej stolicy Majorki są dwa zabytki warte odwiedzenia. Pierwszym z nich jest zamek Bellver z XIV wieku, który służył za więzienie do końca dyktatury Francisco Franco, a następnie mieścił w sobie muzeum historii miasta. Inną atrakcją jest katedra Le Seu, której wzniesienie rozpoczęto w XIII wieku. Można wspomnieć jeszcze, iż renowację katedry w XX wieku prowadzone były przez Gaudiego.
Na Majorce znajduje się również miejscowość Valdemossa, gdzie wakacje zimowe spędził swego czasu Fryderyk Chopin z George Sand.

Atrakcją Majorki są również Smocze Jaskinie, długie na 2,5 kilometra i wysokie nawet na 25 metrów. Wśród nich znajduje się jedno z największych podwodnych jezior na świecie - jezioro Martel.

Ale to, co zapewne najpiękniejsze na Majorce, to woda, plaże, Słońce, napoje z palemką... Och, ja chcę na wakacje. 
Kartkę otrzymałam od Arlety - dziękuję Ci bardzo za ten piękny, kolorowy i energetyzujący prezent :)

Polska - Krecik


Muminki pojawiają się na blogu nawet często, w postaci kartek bądź znaczków, Smerfy również miały swoje pięć minut, a teraz czas na Krecika! Mogę stwierdzić, że kolekcja bajek z dzieciństwa została osiągnięta, gdyż chyba nie miałam innych, tak bardzo lubianych przeze mnie bajek.
Na kartce znajdują się, oprócz Krecika, również jego przyjaciele - Jeż i Zajączek. Pojawili się oni w moim ulubionym odcinku bajki. Wyszukałam w internecie, iż tytuł tego epizodu to "Krecik w mieście". Nie wiem, dlaczego akurat ten fragment przypadł mi do gustu, bo był to dość smutny obraz. Las, w którym mieszkali bohaterowie, wycięto, lecz zapewniono Krecikowi "namiastkę" domu. Napompowano wyobrażenie drzew, pni i murawy w pomieszczeniu (na moje oko i wspomnienia - w typowym bloku), jednak radość Krecika nie trwała długo, gdyż po wystrzeleniu korka od szampana (czy Krecik był pełnoletni, że mógł pić alkohol? I czy alkohol nie szkodzi kretom?) - z całej konstrukcji uleciało powietrze. Krecik postanowił uciec z betonowego więzienia i wyruszył na ulicę, gdzie o mało co nie przejechał go chyba czerwony samochód. Koloru nie jestem pewna, w końcu ten odcinek oglądałam przynajmniej 12 lat temu ;) Ale końcówki odcinka już nie pamiętam, co utwierdza mnie w przekonaniu, iż czas odświeżyć Krecika!

Holandia - Maria II Stuart


Królowa! Takie kartki mnie zawsze cieszą, a tym razem u mnie na blogu zagościła reprezentantka monarchii brytyjskiej, Maria II Stuart. Była córką Jakuba II Stuarta i jego pierwszej żony Anny Hyde, a mężem jej został Wilhelm Orański. Urodziła się w 1662 roku i przeżyła jedynie 34 lata. 

Po przejściu na katolicyzm jej ojciec Jakub stracił na popularności; ze strachu przed zagoszczeniem na dłużej na tronie angielskim wyznawcy katolicyzmu lordowie wyznania protestanckiego wezwali na pomoc Wilhelma Orańskiego, który był jego krewnym, a zarazem zięciem. Po opuszczeniu przez armię opuścił Wyspę, co uznano za abdykację. Tu nie byłabym sobą, gdybym nie wtrąciła, iż schronił się on wraz z drugą żoną, Marią z Modeny, na dworze francuskim. Sama Maria, żona Jakuba, była bardzo szanowana i traktowana z wielkim szacunkiem przez Ludwika XIV i Madame de Maintenon, ostatnią partnerkę i zapewne żonę Króla Słońce. Ale tyle o Francji, niech dam szansę Marii Stuart. 

Córka nieszczęsnego monarchy została królową, a Wilhelm Orański otrzymał koronę brytyjską. Sprawowali władzę razem, a dokładnie: Wilhelm odpowiadał głównie za rządy, natomiast Maria przejmowała stery w przypadku nieobecności męża. Za jej panowania parlament uchwalił Bill of Rights, co zapewniło Anglii status monarchii parlamentarnej. Królowa z rodziny Stuartów zmarła na ospę prawdziwą w 1964 roku i została pochowana w opactwie westminsterskim.


Finlandia - Syrena


Ta oryginalna pocztówka przedstawia dzieło Kirsi Neuvonen, urodzonej w 1960 roku znanej fińskiej graficzki. Jej prace bazują na motywach zaczerpniętych z historii starożytnej, a tematami jej grafik są domy, drzewa, fontanny, elementy architektoniczne oraz historyczne postacie kobiece.


Rosja - pomnik Puszkina w Moskwie


Kartka przedstawia pomnik Aleksandra Puszkina w stolicy Rosji. Puszkin był przedstawicielem rosyjskiego romantyzmu, który żył w XIX wieku. Jego pomnik został wzniesiony 6 czerwca 1880 roku i zostały na nim wyryte słowa z poematu jego autorstwa, jednak ze względu na cenzurę zostały zastąpione przez inne jego słowa. Ostatecznie w 1936 roku przywrócono oryginalne wersy.


Szwajcaria - Bazylea


 Na początku muszę zaznaczyć, że z takimi kartkami zawsze mam problem, a konkretnie: gdzie je umieścić. Na pocztówce można zobaczyć Bazyleę, miasto Szwajcarii, jednak kartka dotarła do mnie z Niemiec. Kiedyś miałam problem z piękną kartką, która przyleciała z Holandii, jednak przedstawiała i została kupiona w RPA (KLIK!) - cały czas się zastanawiam, czy aby przypadkiem nie zmienić etykiety i nie umieścić jej jako RPA właśnie (nie ukrywam, że podoba mi się idea posiadania dwóch kartek z Afryki. Ubogo, wiem, ale trzeba się cieszyć tym, co się ma).
Ale odeszłam od tematu. Niech więc na razie kartka z Bazylei zostanie umieszczona pod nazwą Szwajcarii. Zresztą zawsze mogę to zmienić ;)

Wróćmy do Bazylei. Jest to trzecie co do wielkości miasto Szwajcarii, które położone jest na styku trzech państw: Szwajcarii, Niemiec i Francji. Z powodu takiego położenia o mieście mówi się, iż "Bazylea głosuje inaczej"; stanowi to o podziale terenu na różne sposoby myślenia, na które wpływa bliskość poszczególnych krajów. Ciekawym faktem jest to, iż lotnisko leży w obrębie miasta, jednak jest to już teren francuski. Miasto łączy się na dwie części: Małą i Wielką Bazyleę. Teren ten, jak i Most Środkowy, łączący obie części, jest wyłączony z ruchu samochodowego. Do centrum zatem można dostać się jedynie tramwajami, a można zaznaczyć, iż nadal po ulicach Bazylei jeżdżą tego rodzaju pojazdy, które pochodzą jeszcze z lat sześćdziesiątych.
Bazylea jest stolicą kulturalną Szwajcarii - znajduje się tutaj najwięcej muzeów w kraju. Przykładem historycznego bogactwa miasta jest katedra widoczna na pocztówce. Wznosi się ona na Wzgórzu Klasztornym i zbudowana została w XI wieku na rozkaz cesarza Henryka II i cesarzowej Kunegundy. Zbudowana jest z czerwonego piaskowca i widać w niej wpływy gotyckie oraz romańskie.


 Ten niemiecki znaczek przedstawia kościół warowny w Biertan w Siedmiogrodzie (Rumunia). Zabytek wpisany jest na listę UNESCO.

Niemcy - Köln


 Antonia o mnie nie zapomniała i kartka ta jest pamiątka z jej podróży do tego miasta. Przypomnę, iż moja penpalka przeniosła się z Tajwanu do Düsseldorfu, a do Kolonii zrobiła sobie wycieczkę. Nie będę pisać kolejny raz o tym mieście, ponieważ parę informacji zamieściłam w  poście z lutego (KLIK!). Niech w tej wiadomości pierwsze skrzypce gra pocztówka. I znaczek :)