piątek, 17 lutego 2012

Korea Południowa - pałac królewski w Seulu


Jedna z większych niespodzianek na postcrossingu - Korea Południowa! Czekałam na pocztówkę z jakiegoś rzadkiego kraju i doczekałam się. Kartka nie jest z tych, które zachwycają i zapierają dech w piersiach; mnie się podoba, lubię takie kartki, ale właśnie zyskuje wiele z powodu miejsca jej pochodzenia :)

Na kartce jeden z budynków należących do pałacu Gyeongbokgung, jednej z pięciu królewskich rezydencji w Seulu. Budowa pałacu rozpoczęła się w 1394, lecz 200 lat później został spalony w trakcie japońskiej inwazji. W XIX wieku postanowiono odbudować rezydencję, a proces ten trwa właściwie cały czas, bo jeszcze w XX wieku trochę zrujnowano rekonstruowaną budowlę - zgadnijcie, kto za tym stał. A oczywiście, Japończycy... Sama nazwa - Gyeongbokgung - oznacza po polsku "pałac świecącego szczęścia".
Pałac składa się z wielu budowli, a jedną z nich jest właśnie ta na zdjęciu: pawilon Gyeonghoeru. Używany był jako miejsce ważnych państwowych bankietów. Obecny budynek jest rekonstrukcją spalonego w XVI wieku pawilonu.
Wizerunek budowli znajduje się na jednym z koreańskich banknotów.

Znaczki!
Miło mi zaprezentować po raz pierwszy południowokoreańskie znaczki. Na pierwszym z nich znajduje się jakaś roślinka Crinum asiaticum, a znaczek drugi został wydany na cześć 50. rocznicy relacji dyplomatycznych między Koreą Południową a Australią.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz