sobota, 3 grudnia 2011

Polska - dzień jesienny


Kartka pięknie niepokojąca ;) Wraz z nią dostałam pozdrowienia z zimnego Lublina oraz wiersz Rainera Rilkego na odwrocie, ponieważ moja koleżanka ostatnio zaczytuje się w jego wierszach. Ja nigdy fanką poezji nie byłam, ale postanowiłam odnaleźć wiersz, który pasowałby do obecnej pory roku. I znalazłam!

Dzień jesienny - R. M. Rilke

Panie: już czas. Tak długo lato trwało.
Rzuć na zegary słoneczne twój cień
i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą.

Każ się napełnić ostatnim owocom;
niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną,
znaglij je do spełnienia i wypędź z mocą
ostatnią słodycz w ciężkie wino.

Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie.
Kto teraz sam jest, długo pozostanie sam
i będzie czuwał, czytał, długie listy będzie
pisał i niespokojnie tu i tam
błądził w alejach, gdy wiatr liście pędzi.


Wiersz melancholijny i przygnębiający, szczególnie ta ostatnia zwrotka może mieć dla bardziej wrażliwych właściwości dobijające ;) Jeszcze kilka dni temu powiedziałabym, że ha, pogoda w Polsce absolutnie do tego wiersza nie pasuje, ale obserwuję dzisiejszą pogodę i dochodzę do wniosku, że atmosfera wiersza odzwierciedla to, co widzę za oknem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz